poniedziałek, 3 września 2018

"Drań z Manhattanu" - Vi Keeland, Peneolope Ward


Duety pisarskie. Pojawia się ich coraz więcej i budzą coraz większą popularność. Przyczyna jest prosta: co dwie głowy, to niejedna. I tak oto fan jednego autorka za sprawą wspólnie napisanej książki, może stać się również fanem drugiego. Dobry i sprytny chwyt, ale nigdy nie wiadomo, czy połączenie sił okaże się tak dobre, jak powinno być z założenia.
Jak było w tym przypadku?

Soraya i Graham po raz pierwszy spotkali się w pociągu, ale to nie tam się poznali. Przypadkowy splot wydarzeń sprawił, że Soraya została posiadaczką telefonu tego przystojnego, władczego mężczyzny, który zwrócił jej uwagę przy pierwszym spojrzeniu. Niestety dziewczyna nie ma pojęcia kim jest nieznajomy. Do czasu aż myszkuje w jego kontaktach i znajduje tam jego nazwisko. W końcu postanawia osobiście oddać telefon właścicielowi. Nie spodziewa się jednak tego, jak potoczy się to spotkanie.

środa, 29 sierpnia 2018

"Dopóki nie zjawiłaś się ty" - Penelope Douglas


Książkowe kontynuacje przedstawione z perspektywy drugiego z bohaterów nie należą do grona, w którym często się zaczytuję. Zdecydowanie bardziej preferuję powieści, które od razu napisane są z dwóch różnych punktów widzenia. Zdarza mi się jednak robić wyjątki. Czasem uznaję, że nie było warto, bo autor zaserwował mi dokładnie tę samą historię, co poprzednio, ale bywa również, że poznaję zupełnie inną opowieść, która wiele wnosi do całości.
Dzisiejsza recenzja dotyczy właśnie takiej kontynuacji. Czy uważam, że było warto?

Jared zmienił życie Tate w piekło. Jest to niezaprzeczalny fakt. I choć ona nie wie, dlaczego z dnia na dzień zmienił się z jej najlepszego przyjaciela, w największego dręczyciela, on miał swoje powody. Przynajmniej według samego siebie. Jednak, gdy po rocznej nieobecności Tate wraca do domu, coś się zmienia. Nie tylko w niej, ale także w Jaredzie. Teraz żadne z nich nie ma pewności, czy warto było pałać do siebie nawzajem tak ogromną nienawiścią.
Jednak, gdy sprawy zajdą za daleko, czasem jest już za późno na powrót.

niedziela, 5 sierpnia 2018

"Intryga" - L.J. Shen

Ostatnimi czasy unikałam książek, których okładki wyposażone są w pozbawionego koszuli modela. Ich ilość zaczęła mnie przytłaczać, męczyć i irytować. Jak mam wierzyć w oryginalność danej historii, jeśli jej oprawa graficzna wygląda tak samo, jak setki innych?
Za namową zaufanej blogerki skusiłam się jednak na Intrygę, ale nie miałam wobec niej zbyt wysokich oczekiwań.
Czy słusznie?

Emilia pochodzi z biednej rodziny, która aby zapewnić sobie przetrwanie, zmuszona jest podjąć pracę w rezydencji zamożnych Spencerów. W ich domu wszystko jest czarne. Począwszy od koloru podłogi, skończywszy na duszach mieszkańców. Najbardziej mroczny jest jednak Baron Junior, nazywany przez wszystkich Brutalem. Ten nastolatek to zło w najczystszej postaci i nie wiedzieć czemu za swoją największą ofiarę obrał sobie właśnie Emilię.
Mówią, że od nienawiści do miłości jeden krok. Tylko, czy aby na pewno?

sobota, 28 lipca 2018

"Nieznośny ciężar tajemnic" - Samatha Young

Są w Polsce tacy autorzy, których nikomu przedstawiać nie trzeba. Jedną z takich autorek jest właśnie Samantha Young, która na chwilę obecną posiada już dość pokaźny zbiór swoich powieści przetłumaczonych na nasz język. Z niewiadomych mi przyczyn, osobiście nigdy nie czytałam niczego z dorobku autorki, ale "Nienośny ciężar tajemnic" intrygował mnie na tyle mocno, że postanowiłam dać szansę tej książce.
Jak wypadło moje pierwsze spotkanie z Panią Young?

India Maxwell nie pochodzi z zamożnej rodziny, nie stać jej na modne ubrania, ani na luksusowe życie. Mimo to króluje w swojej szkole i cieszy się niezwykłą popularnością. Stanowi to jej zbroję, jej tarczę, za którą ukrywa swój strach i niepewność. Kiedy więc dowiaduje się, że będzie musiała zostawić za sobą dotychczasowe życie, pozycję w szkole i przyjaciół, nikogo nie dziwi jej złość.
Najgorsze jest jednak to, że będzie musiała przeprowadzić się na drugi koniec kraju, do nowego faceta matki, jego córki i ich ekskluzywnej rezydencji.
Czy może to przynieść coś dobrego?

wtorek, 26 czerwca 2018

PRZEDPREMIEROWO: "Adam" - Agata Czykierda - Grabowska

 
Przeczytałam w swoim życiu masę książek. Niektóre z nich były słabe, większość przeciętna, ale najmniejszy odsetek stanowiły te naprawdę wyjątkowe.
Co jednak stanowi o niezwykłości danej historii? Czy to poruszana tematyka? A może po prostu styl autora i umiejętność opisywania uczuć i emocji? Co z łamiącymi serce zakończeniami?
Długo nad tym myślałam, ale nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi.
Może sposób na wyjątkową powieść nie istnieje?
Może takie książki powstają bez konkretnej przyczyny?
Znaki zapytania mnożą się w mojej głowie z prędkością światła, ale jednego zakwestionować nie można: Agata Czykierda-Grabowska stworzyła coś niesamowitego. Coś, co pozostanie w moim sercu na zawsze. Coś, co jest absolutnie piękne i nigdy, przenigdy nie pozwolę nikomu wmówić mi, że nie mam racji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...