wtorek, 3 maja 2016

"Jeździec Miedziany"- Paullina Simons



Jeździec Miedziany to pierwszy tom trylogii napisanej przez Paullinę Simons. Realia tej powieści osadzone są w Związku Radzieckim podczas II Wojny Światowej. Opowieść ta kryje w sobie jednak o wiele więcej niż surowy, przerażający obraz wojny i odniesienie do wątków historycznych. Kryje się w niej bowiem piękna i niezwykle wzruszająca historia miłosna.

Jest rok 1941, 17-letnia Tatiana Mietanowa wraz z rodziną słucha radiowego komunikatu rządowego, który ogłasza najazd Niemców na Związek Radziecki. W obawie o swój dalszy byt, rodzice wysyłają Tanię do sklepu, aby udała się po zakupy, które zapewnią im przetrwanie zbliżającej się wojny. To właśnie wtedy dziewczyna poznaje młodego oficera Armii Czerwonej - Aleksandra Biełowa. Od pierwszej chwili rodzi się między nimi uczucie, lecz los całkowicie im nie sprzyja, ponieważ okazuje się, że starsza siostra Tatiany - Dasza, jest zakochana akurat w tym mężczyźnie.
Czy uczucia dwojga młodych ludzi okażą się wystarczająco silne, aby przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu? Czy znajdą sposób na to, żeby być razem?



Na samym początku zaznaczę, że historia zawsze była moją piętą Achillesa. W szkole miałam z tym przedmiotem dość duży problem, ponieważ nie było siły, która pomogłaby mi przyswoić jakiekolwiek historyczne fakty. Nic więc dziwnego, że książki z wątkiem historycznym omijałam szerokim łukiem.
Jakiś czas temu moja kuzynka poleciła mi tę pozycję i stwierdziłam, że spróbuję się przełamać i chociaż początki były trudne to w tym momencie nie mogę sobie nawet przypomnieć dlaczego.

Paullina Simons - autorka książki, urodziła się w Leningradzie, ale już w wieku 10 lat wraz z rodziną wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Pewne jest to, że wydarzeń opisanych w swojej książce nie przeżyła na własnej skórze. Przypuszczam, że opowiedzieli jej to rodzice i dziadkowie. Czy były to historie, które pozwoliły jej napisać autentyczną książkę o miłości i okrutnych warunkach systemu totalitarnego? Spore grono osób mówi, że nie, ponieważ wiele wydarzeń opisanych w powieści nie mogło mieć rzekomo miejsca. Według mnie natomiast wiedza autorki musiała być wystarczająco obszerna, ponieważ dla mnie - zupełnego laika historycznego, wszystko to, co napisała, było do bólu prawdziwe.

Jeździec Miedziany to przede wszystkim przerażający obraz wojny. Dotychczas nie zdawałam sobie nawet sprawy z tego, jak ciężkie było życie w tamtych czasach. Na każdym kroku brud, głód, przemoc i rodząca się w człowieku obojętność na życie drugiego człowieka. Według mnie autorka doskonale poradziła sobie z opisem tego, jak wojna niszczyła wszystko na swojej drodze - całe miasta, miasteczka i wsie. Jednak tym, co wojna zniszczyła doszczętnie, była zdecydowanie ludzka psychika. Z każdą przeczytaną stroną czułam ten ból, strach i gniew ludzi mieszkających w Leningradzie i choć ja odczuwałam to wszystko do ostatniego napisanego zdania, to bohaterowie z czasem stawali się coraz bardziej egoistyczni i obojętni na krzywdę bliźniego. Liczyło się wyłącznie to, aby przetrwać i nie dać się zabić.

Wielokrotnie byłam przytłoczona opisanym w książce brakiem człowieczeństwa i życiem w bestialskich wręcz warunkach, ale wątek miłosny, który jest tu doskonale wpleciony w fabułę sprawiał, że czułam w sercu nadzieję. Nadzieję na to, że miłość może pomóc przetrwać wszystko.

W całym moim życiu czytałam może trzy tak piękne historie miłosne. Tatiana i Aleksander to cudowna para i nie sposób ich nie pokochać. Co prawda problemów na drodze do bycia razem jest mnóstwo, właściwie jedna przeszkoda goni drugą, ale nie zniechęciło mnie to nawet przez moment. Wręcz przeciwnie - sprawiło, że jeszcze mocniej zaciskałam kciuki i czekałam na dalszy bieg wydarzeń.

Książka ma ponad 700 stron, ale zupełnie tego nie czuć. Kiedy już zaczęłam, wpadłam w czarną dziurę. Czytałam przed pracą, po pracy, a nawet w trakcie. Poświęciłam na lekturę tej powieści 3 dni, a kiedy zobaczyłam ostatnią stronę omal się nie rozpłakałam.
Powieść zdawała mi się jednak nieco dłużyć podczas czytania drugiej księgi (Jeździec Miedziany podzielony jest na trzy księgi), bo o ile lubię sceny erotyczne w książkach, o tyle tutaj to w moim odczuciu nie zadziałało. Było tego zbyt wiele, zbyt często i zbyt nieporadnie. To właśnie ta księga sprawiła, że nie oceniłam książki na maksa. Lekki minus jest też za zakończenie, którego przyznam szczerze, nie zrozumiałam.

Nie doszukałam się jednak niczego więcej, co mogłoby mnie zniechęcić. Bohaterowie są tu ciekawie dobrani i dobrze scharakteryzowani, akcja trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej chwili, a styl autorki jest niezwykle plastyczny.
Faktem jest, że dzieło to bywa w niektórych momentach odrobinkę patetyczne i naiwne, ale nie uważam tego za nic złego.

Nie napisałam zbyt wiele o samej wojnie, ponieważ z moim całkowitym brakiem znajomości wydarzeń historycznych, nie chciałam strzelić żadnej gafy, chociaż przyznaję, że dzięki tej książce poznałam wiele dotychczas nieznanych mi faktów. Prawda jest taka, że gdyby w podręcznikach szkolnych wiadomości były chociaż w malutkim stopniu opisane w taki sposób, jak w Jeźdźcu Miedzianym, moje zainteresowanie tym przedmiotem byłoby z pewnością o wiele większe i na pewno mniej kłopotliwe.

Czy polecam? Z czystym sumieniem!
Czy zamierzam wrócić kiedyś do tomu pierwszego? Z całą pewnością, bo to jedna z najpiękniejszych książek, jakie czytałam w moim dwudziestopięcioletnim życiu!
Czy uważam, że powinniście przeczytać tę książkę? Tak, tak i jeszcze raz tak, gdyż jest to powieść ponadczasowa i każda osoba, która jej nie zna, powinna czym prędzej to zmienić, bo naprawdę warto!


Wydawnictwo: Świat Książki
Seria: Jeździec miedziany (tom I)
Data premiery: 2007
Ocena: 6-/6



15 komentarzy:

  1. Piękna zarówno recenzja, jak i książka :) Mi najbardziej podobało się to, że miłość nie jest ukazana w sposób prymitywny i za pomocą słów. Wszystko jest subtelne. Umieszczenie akcji na tle tak ważnych wydarzeń historycznych, jak wybuch drugiej wojny światowej, dodaje jej tylko autentyczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Nic dodać nic ująć :)

      Usuń
  2. Najlepsza na swiecie!!! Uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że mnie powieść nie zachwyciła - zdecydowanie za dużo erotyki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najpiękniejsza na świecie....❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam naprawdę wiele negatywów o tej powieści, ale też i dużo pozytywów. Dopiero Ty otworzyłaś mi oczy na tę historię - po raz kolejny. Przeczytam, nie ma innej opcji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam całą trylogię i to pierwszy tom podobał mi się najbardziej, trójkę czytałam bardziej z przymusu niż potrzeby.
    Były jakieś pogłoski o serialu, potem o filmie, zrobiło się cicho i znowu autorka coś przebąkiwała o ekranizacji. W sumie chętnie zobaczyłabym Tatianę i Aleksandra na dużym ekranie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat zawsze lubiłam historię, więc z chęcią sięgnęłam po tę trylogię. Koniecznie muszę do niej wrócić, bo zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Świetnie skonstruowana, wspaniali bohaterowie. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam już jakiś czas temu i nie pamiętam dokładnie każdego szczegółu, ale pamiętam emocje jakie we mnie wzbudziła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam same pozytywne opinie na temat tej pozycji, widziałam przepiękne wydanie w księgarni -mimo to jakoś mnie nie ciągnie...chociaż nie mówię nie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również z historią jestem na bakier i wszystko co z nią związane staram się omijać. Dlatego nawet nie wyobrażam sobie, by mogłaby spodobać mi się książka, w której historia i jej fakty odgrywają dość pokaźną rolę. Ale jeśli Ty uważasz ją za tak dobrą... Cóż chyba będę musiała wziąć to pod uwagę :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam z historią dokładnie tak samo jak Ty, dlatego nie sięgam po książki historyczne. Jedynym wyjątkiem są te opowiadające o czasach wojny, bo takie powieści całkiem mnie ciekawią. Dlatego myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra! Przeczytam, ale jak mi się nie spodoba to cię znajdę...

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tematykę wojenną, a z wątkiem miłosnym mogłoby stworzyć ciekawe połączenie. O książce słyszałam kilkukrotnie, ale jakoś nigdy nie interesowałam się nią bardziej. Pomysł na historię mi się podoba i na pewno zapiszę sobie tytuł tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Historie lubię, a powieści historyczne wręcz uwielbiam (bo to nie tylko such e fakty a ludzie którzy je tworzą i żyją w danych raliach). Ktoś już kiedyś polecał mi tą książkę, ale po twojej recenzji czuje się w 100% zachęcona

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!
Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz. Dzięki temu łatwiej będzie mi znaleźć Twój blog, poprawić ewentualne błędy lub zwyczajnie z Tobą podyskutować :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...